Select Page

„Ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty
winem i palący jakieś zioła”

Te oburzające słowa na temat Pisma Świętego wypowiedziała w jednym z wywiadów w 2009 r. znana piosenkarka, Dorota „Doda” Rabczewska.
Została za nie skazana na karę grzywny w wysokości 5 tys. zł.

W ostatnich dniach Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, iż Polska naruszyła prawo Doroty Rabczewskiej do wolności słowa i musi wypłacić celebrytce 10 tys. euro zadośćuczynienia!

Mówimy NIE!

Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) jest sądem międzynarodowym orzekającym w sprawie skarg na naruszenie praw i wolności zawartych w Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz jej Protokołach dodatkowych.

Polski rząd jest reprezentowany przed Trybunałem przez Pełnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych do spraw postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Jan Sobczak, pełniący obecnie tą funkcję, jest zatem osobą kompetentną odwołania się od decyzji ETPC  w sprawie wyroku dotyczącego „Dody” .

Wezwijmy go do działania!

Z każdym rokiem nasila się nienawiść i dyskryminacja względem chrześcijan w Polsce i na świecie.

Jesteśmy świadkami zuchwałej agresji na chrześcijańskie symbole, miejsca i obiekty kultu, a także na jego wyznawców i kapłanów na całym świecie.

Źródło: YouTube

Jednak jednym z pierwszych głośnych ekscesów tego typu była wypowiedź Doroty „Dody” Rabczewskiej z 2009 roku.

Bardziej wierzę w dinozaury niż w Biblię”, gdyż “ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”.

 

Szczególnie istotne jest, aby polskie prawo skutecznie broniło polskich chrześcijan i poszanowania dla ich uczuć religijnych!

Zdjęcie: Remigiusz Józefowicz CC BY-SA 2.5.

Art.  196. Kodeksu karnego Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Sprawmy, by prawo było przestrzegane – podpisz petycję!

Wyrok Trybunału stoi w sprzeczności z dotychczasową linią orzeczniczą.

W jej świetle wolność słowa nie obejmuje prawa do bezproduktywnie obraźliwych wypowiedzi pod adresem obiektów kultu religijnego tzn. pogardliwych, bezwartościowych dla debaty publicznej, mających na celu wyłącznie upokorzenie osób wierzących.

Ten sam Trybunał oddalił w 2019 r. skargę w sprawie E.S. przeciwko Austrii, dotyczącej prawicowej działaczki ukaranej grzywną 480 euro za wypowiedź, w której zarzuciła Mahometowi skłonności pedofilskie.

Chodziło jej o zawarcie małżeństwa z 6-letnią dziewczynką, a jest to  fakt udokumentowany w historycznym źródle  «Ṣaḥīḥ al-Bukhārī».

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że wypowiedź stanowiła „podłe pogwałcenie ducha tolerancji”. 

Dlaczego uznał inaczej w przypadku wypowiedzi Doroty „Dody” Rabczewskiej?

Nie zgadzamy się na podwójne standardy! 

Uważamy, że państwo polskie musi się odwołać od haniebnego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.  Nikt nie powinien bezkarnie łamać polskiego prawa i obrażać uczuć religijnych innych ludzi, zasłaniając się przy tym wolnością słowa.

Dlatego apelujemy do Ministra Spraw Zagranicznych oraz Pełnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych do spraw postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka o natychmiastową reakcję i o odwołanie się od decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka poprzez przekazanie sprawy do Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w celu jej ponownego rozpatrzenia.

List otwarty do Ministra Spraw Zagranicznych, Sz. P. Zbigniewa Raua oraz Pełnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych do spraw postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, Sz. P. Jana Sobczaka

Szanowny Panie Ministrze, Szanowny Panie Pełnomocniku,

w czasach wzmożonej wrogości wobec chrześcijaństwa oraz rosnącej liczby ataków na miejsca i obiekty kultu, a także na jego wyznawców i kapłanów na całym świecie, szczególnie istotne jest, aby polskie prawo skutecznie broniło polskich chrześcijan i poszanowania dla ich uczuć religijnych, jak to gwarantuje polska Konstytucja i Kodeks karny.

W sprawie piosenkarki Doroty „Dody” Rabczewskiej, która w 2009 roku stwierdziła w publicznym wywiadzie, że „bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię”, bo „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła” polskie sądy w obu instancjach stanęły po stronie sprawiedliwości, w obronie dobra wspólnego i pokoju społecznego. Te pogardliwe słowa zostały odebrane jako atak przez wielu chrześcijan w Polsce, natomiast dwóch z nich zgłosiło się do prokuratury, która postawiła celebrytce zarzut obrazy uczuć religijnych (art. 196 Kodeksu karnego). W 2012 r. została ona skazana na karę grzywny w wysokości 5 tys. zł przez sąd rejonowy, a jego wyrok został utrzymany w mocy przez sąd okręgowy. Piosenkarka zaskarżyła skargą konstytucyjną, stanowiący podstawę jej skazania, art. 196 Kodeksu karnego do Trybunału Konstytucyjnego, który jednak w 2015 r. potwierdził zgodność przepisu z Konstytucją.

Niestety, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, do którego skargę złożył w 2013 r. pełnomocnik Doroty Rabczewskiej orzekł, iż ukaranie Doroty „Dody” Rabczewskiej grzywną stanowiło naruszenie wolności słowa i zarządził na rzecz piosenkarki 10 tys. euro zadośćuczynienia.

Wyrok ten stoi w sprzeczności z dotychczasową linią orzeczniczą, w świetle której wolność słowa nie obejmuje prawa do bezproduktywnie obraźliwych wypowiedzi pod adresem obiektów kultu religijnego tzn. pogardliwych, bezwartościowych dla debaty publicznej, mających na celu wyłącznie upokorzenie osób wierzących. W 2019 r. Trybunał, w zgodzie z tą linią orzeczniczą, oddalił skargę w sprawie E.S. przeciwko Austrii. Dotyczyła ona prawicowej działaczki, która została ukarana grzywną 480 euro za wypowiedź, w której na zamkniętym seminarium na temat islamu zarzuciła Mahometowi skłonności pedofilskie z uwagi na zawarcie małżeństwa z 6-letnią dziewczynką. ETPC uznał, że wypowiedź stanowiła „podłe pogwałcenie ducha tolerancji”.

Na uwagę zasługuje odrębne do wyroku ETPC zdanie polskiego sędziego prof. Krzysztof Wojtyczka w sprawie “Dody”, wskazujące na pogardliwy charakter wypowiedź skarżącej, który w kontekście nasilających się werbalnych i fizycznych ataków na chrześcijan w Europie uzasadniał jej ukaranie.

Orzeczenie dla Doroty Rabczewskiej zadośćuczynienia traktujemy jako wyraz nierównego traktowania europejskich chrześcijan w stosunku do innych religii i światopoglądów, zwłaszcza w sytuacji, gdy niemal codziennie dochodzi do aktów agresji wobec wyznawców tej religii. W ostatnich bowiem latach skala nienawiści wobec chrześcijan gwałtownie wzrosła. Oprócz aktów wandalizmu, niszczenia miejsc kultu religijnego, kradzieży czy przerywania nabożeństw, coraz częściej dochodzi do brutalnych ataków fizycznych, które nierzadko kończą się śmiercią. Nie możemy dopuścić do dalszego nakręcania tej spirali nienawiści.

Nie godzimy się na to, by ktokolwiek mógł bezkarnie łamać polskie prawo i obrażać uczucia religijne innych ludzi, zasłaniając się przy tym wolnością słowa.

Dlatego apelujemy do Sz. P. Ministra Spraw Zagranicznych oraz Sz. P. Pełnomocnika Ministra Spraw Zagranicznych do spraw postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka o natychmiastową reakcję i o odwołanie się od decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka poprzez przekazanie sprawy do Wielkiej Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w celu jej ponownego rozpatrzenia.

Z wyrazami szacunku,
Obywatele Rzeczpospolitej Polskiej